lody porzeczkowe

Ist­nie­je co naj­mniej kil­ka powo­dów żeby zro­bić te lody. Są pysz­ne. Są tak pro­ste w zro­bie­niu, że bar­dziej się już chy­ba nie da. Jest lato. Jest cie­pło, gorą­co, upal­nie. Ide­al­na pora wła­śnie na lody. Jeśli uży­je­cie mro­żo­ny­ch porze­czek to czas kie­dy będzie moż­na je zje­ść skró­ci się do mini­mum — będzie je moż­na […]

Continue Reading

spokojnie i pysznie

Lubię goto­wać. Lubię kar­mić ludzi, pró­bo­wać, sma­ko­wać, czy­tać o jedze­niu i lubię foto­gra­fo­wać jedze­nie. Lubię być w nowy­ch miej­sca­ch gdzie moż­na dobrze zje­ść i lubię wra­cać tam gdzie zna­la­złam “ten” smak. Tej miło­ści do kuch­ni, do goto­wa­nia i sma­ko­wa­nia nauczy­łam się w domu. Mama dawa­ła nam z Sio­strą ogrom­ną swo­bo­dę w kuch­ni gdzie mogły­śmy […]

Continue Reading

mama minimalistka

Jutro Dzień Mamy. To chy­ba jed­no z tych naj­pięk­niej­szy­ch umow­ny­ch świąt jakie są obcho­dzo­ne w Pol­sce. Jestem raczej zwo­len­nicz­ką tego, że świę­tem może być każ­dy zwy­kły dzień i zawsze jest powód, oka­zja i chęć do powie­dze­nia dobre­go sło­wa, cału­sa, uści­sku, kwia­tów czy spra­wie­nia przy­jem­no­ści bez tej kon­kret­nej oka­zji. Jed­nak Dzień Mamy jest dla […]

Continue Reading

hummus

Prze­pi­sów na hum­mus znaj­dzie­cie w inter­ne­cie milio­ny i ja raczej poda­ru­ję sobie dzi­siaj prze­pis, bo ten wg któ­re­go przy­go­to­wa­łam moją pastę nie róż­ni się niczym od tych pole­ca­ny­ch przez Whi­te Pla­te czy Jadło­no­mię. To na suge­stia­ch Eli­zy i Mar­ty pole­ga­łam i się nie zawio­dłam. Prze­pi­sy znaj­dzie­cie tutaj i tutaj. Jeśli jesz­cze nie pró­bo­wa­li­ście, […]

Continue Reading

dom pełen kwiatów

Nie wyobra­żam sobie żeby w naszym domu nie było kwia­tów. Zwłasz­cza teraz kie­dy wio­sna nade­szła już peł­ną parą. Dłu­gie dni, krót­sze noce, mnó­stwo słoń­ca, ożyw­czy desz­cz, kwia­ty, liście… To ide­al­ny czas żeby przy­nie­ść wio­snę do domu, wpu­ścić rześ­kie poran­ne powie­trze przez otwar­te okna o poran­ku. Jestem typem natu­ro­lu­ba, zno­szę do domu wszel­kie liście, […]

Continue Reading

dbam o siebie żeby mnie wystarczyło na dłużej… czyli 10 ważnych kroków do zdrowia

Naresz­cie przy­szło upra­gnio­ne cie­pło! Chy­ba wszy­scy nie mogli­śmy się docze­kać let­ni­ch tem­pe­ra­tur. Wio­sna była w zasa­dzie tyl­ko z nazwy i powo­lut­ku poja­wia­ją­cy­ch się pąków, list­ków i kwia­tów, któ­re i tak nie cie­szy­ły przy­kry­wa­ne co rusz war­stwą śnie­gu i zale­wa­ne desz­czem. W tym roku może­my śmia­ło powie­dzieć, że lato nade­szło zale­d­wie kil­ka dni po […]

Continue Reading

curry z batatów z jogurtowym sosem i sałatką z pomidorów i mięty

Polu­bi­li­śmy się ze słod­ki­mi ziem­nia­ka­mi ostat­nio bar­dzo. Bata­ty w porów­na­niu do naszy­ch rodzi­my­ch ziem­nia­ków zawie­ra­ją o oko­ło 50 % wię­cej skład­ni­ków odżyw­czy­ch przez co są ich faj­nym i zdrow­szym zamien­ni­kiem, a opró­cz wita­min i mine­ra­łów zawie­ra­ją spo­re ilo­ści błon­ni­ka pokar­mo­we­go. Zawsze mam w kuch­ni kil­ka bata­tów, bo kie­dy brak cza­su na przy­go­to­wy­wa­nie pra­co­chłon­ne­go […]

Continue Reading

nie mam ja to ty też mieć nie będziesz… czyli o budowaniu własnego poczucia wartości na krytyce innych

Ahh jak nas dener­wu­je czy­jeś szczę­ście. Jak iry­tu­je powo­dze­nie. Jak draż­ni nor­mal­ne życie, “samo-roz­wią­zu­ją­ce” się pro­ble­my, bile­ty na waka­cje, samo­cho­dy, domy, mężo­wie i zdol­ne dzie­ci… Jak bar­dzo chcie­li­by­śmy zna­leźć choć mały man­ka­ment w tej idyl­li, poczuć że to jed­nak my jeste­śmy lep­si, uff szczę­śliw­si. Jakim pra­wem ktoś mógł­by mieć lepiej, lżej, wię­cej? Bez […]

Continue Reading

minimalizm kosmetyczny — dlaczego, co nam służy i co lubię

Uprasz­cza­nie życia i szu­ka­nie w nim prze­strze­ni obję­ło już u mnie wszyst­kie jego sfe­ry. Począw­szy od kuch­ni, przez sza­fy, książ­ki, rze­czy dzie­cię­ce a skoń­czyw­szy na kosme­ty­ka­ch. W zasa­dzie to nie ma obsza­ru, któ­ry był­by dla mnie nie­wy­ko­nal­ny w mini­ma­li­zo­wa­niu jed­nak naj­wię­cej ener­gii wciąż pochła­nia goto­wa­nie i sfe­ra oko­ło-dzie­cię­ca. W kuch­ni cały czas się […]

Continue Reading

Całe życie, Robert Seethaler

… kła­dł się na ple­ca­ch i spo­glą­dał w roz­gwież­dżo­ne nie­bo. Potem myślał o swo­jej przy­szło­ści, któ­ra roz­po­ście­ra­ła się przed nim tak nie­skoń­cze­nie roz­le­gła, bo wła­śnie nicze­go po niej nie ocze­ki­wał…” Jak nie­sa­mo­wi­cie obce jest nam takie uczu­cie — nie ocze­ki­wać nicze­go, cze­kać co przy­nie­sie życie, nie spie­rać się z nim, nie mieć wyrzu­tów, […]

Continue Reading