popołudniem… drożdżówki ze śliwkami

Moja Sio­stra jest cukier­ni­kiem i mimo tego, że ja kocham piec to rza­dziej to robię ostat­ni­mi cza­sy, bo Ona mnie sku­tecz­nie dopiesz­cza słod­ko­ścia­mi. Jed­nak to co Agniesz­ka pie­cze to taki wyż­szy level [uśmiech], to bar­dzo wysma­ko­wa­ne, ele­ganc­kie wypie­ki, takie po któ­re przy­cho­dzi się w nie­dziel­ne popo­łu­dnie do cukier­ni z dzie­cia­ka­mi, albo wie­czo­rem z kole­żan­ką na dłu­gie gada­nie. Aga cały czas się uczy, pisze nowe prze­pi­sy, recep­tu­ry a my wszy­scy jeste­śmy wzo­ro­wy­mi teste­ra­mi i cał­kiem bez ście­my — uwiel­biam tego Jej bzi­ka. I kie­dy mamy ocho­tę na coś ele­ganc­kie­go i mega pysz­ne­go to u Agi zawsze się coś znaj­dzie [love].

Ale cza­sem kie­dy przy­cho­dzi ocho­ta na domo­we cia­sto, [a nie ma Sio­stry w pobli­żu] cia­sto któ­rym pach­nie potem cały dom, takie nie­do­sko­na­łe, takie zwy­kłe to w lodów­ce zawsze mam masło, droż­dże, mle­ko i jaj­ka. I wte­dy wystar­czy jed­na myśl i ginę w kuch­ni. Wra­cam do pie­cze­nia, mie­szam, zagnia­tam, wyj­mu­ję ski­tra­ne w zamra­żar­ce śliw­ki i są — ide­al­nie nie­ide­al­ne droż­dżów­ki ze śliw­ka­mi i kru­szon­ką. Takie, któ­re bru­dzą ręce i nosy od śliw­ko­we­go sosu a kru­szon­ka leży wszę­dzie.

simpleandnatural_pl_drozdzowki_ze_sliwkami (2)

DROŻDŻÓWKI ZE ŚLIWKAMI I KRUSZONKĄ

Potrze­bu­jesz: na cia­sto — 700 g mąki pszen­nej, 120 g cukru, 150 g roz­to­pio­ne­go masła, szklan­kę mle­ka, 40 g droż­dży, 4 żółt­ka i szczyp­tę soli. Na nadzie­nie śliw­ki lub inne owo­ce, któ­re lubisz — grusz­ki, tru­skaw­ki, jago­dy. Na kru­szon­kę: 100 g zim­ne­go masła, 100 g cukru i 200 g mąki.
______
Dzia­łaj: pod­grzej deli­kat­nie mle­ko, do poło­wy dodaj pokru­szo­ne droż­dże i łyżecz­kę cukru. Wymie­szaj i odstaw do wyro­śnię­cia. Pozo­sta­łe mle­ko wymie­szaj z roz­to­pio­nym masłem. Do dużej misy wsyp mąkę, sól, dodaj żółt­ka, pozo­sta­ły cukier, zaczyn droż­dżo­wy i mle­ko z masłem. Wyrób gład­kie, ela­stycz­ne i mięk­kie cia­sto, przy­kryj baweł­nia­ną ście­recz­ką i odstaw w cie­płe miej­sce do wyro­śnię­cia na co naj­mniej godzi­nę. W tym cza­sie przy­go­tuj owo­ce i kru­szon­kę z poda­nych skład­ni­ków — wymie­szaj mąkę z cukrem i posie­ka­nym zim­nym masłem, zagnia­taj i roz­cie­raj pal­ca­mi do powsta­nia cha­rak­te­ry­stycz­nych gru­dek. Po wyro­śnię­ciu cia­sta droż­dżo­we­go ponow­nie je zagnieć, podziel na tyle czę­ści ile chcesz zro­bić droż­dżó­wek (pamię­taj, że cia­sto rośnie pod­czas pie­cze­nia i z pozor­nie nie­wiel­kiej ilo­ści cia­sta możesz wyjąć z pie­kar­ni­ka droż­dżów­kę wiel­ko­ści tale­rzy­ka dese­ro­we­go). Śred­nio na jed­ną droż­dżów­kę wystar­czy kul­ka cia­sta wiel­ko­ści małej poma­rań­czy. Roz­wał­kuj lub roz­cią­gnij pal­ca­mi, połóż na cie­ście owo­ce i posyp kru­szon­ką. Brze­gi cia­sta możesz posma­ro­wać roz­mą­co­nym biał­kiem jaj­ka. Wstaw do nagrza­ne­go do 180 stop­ni pie­kar­ni­ka i piecz oko­ło 15 minut albo do cza­su aż cia­sto będzie rumia­ne tak jak lubisz.
Uwa­ga droż­dżów­ki obłęd­nie pach­ną! Przed zje­dze­niem pocze­kaj aż choć odro­bi­nę osty­gną [uśmiech].

smacz­ne­go

simpleandnatural_pl_drozdzowki_ze_sliwkami (1)