quinoa z kurczakiem i warzywami

Sama nie mogę uwie­rzyć, że jesz­cze kil­ka lat temu byłam naj­więk­szą prze­ciw­nicz­ką wszel­ki­ch kasz i ryżu. Na samą myśl o krup­ni­ku czy kaszy jęcz­mien­nej prze­sta­wa­łam być głod­na. Nie mam poję­cia z cze­go wyni­ka­ła u mnie ta awer­sja, bo w tym momen­cie robię rów­nie dobry krup­nik jak moja Mama, a kaszę [już nie tyl­ko jęcz­mien­ną] jemy z prze­róż­ny­mi sosa­mi i dodat­ka­mi. Myślę, że ta zmia­na nastę­po­wa­ła bar­dzo powo­li, w mia­rę jak zmie­nia­li­śmy nasze nawy­ki zwią­za­ne z jedze­niem. Zaczę­łam szu­kać nowy­ch sma­ków i alter­na­tyw dla codzien­ny­ch posił­ków i kie­dy odkry­łam ile rodza­jów kasz i odmian ryżu jest dostęp­ny­ch to teraz czę­sto na myśl o kaszy robię się głod­na. Dodat­ko­wym plu­sem wszel­ki­ch kasz jest pro­sto­ta i szyb­ko­ść i ich przy­go­to­wy­wa­niu. Do tego dwa trzy dodat­ki i powsta­je peł­no­war­to­ścio­wy sycą­cy i pysz­ny posi­łek. W zasa­dzie gdy­bym mia­ła teraz napi­sać, któ­ra z kasz jest moją ulu­bio­ną to nie ma takiej. Lubię je wszyst­kie, choć cią­gle jesz­cze spo­ro trud­no­ści przy­spa­rza mi przy­go­to­wy­wa­nie kaszy jagla­nej. Jej mączy­sty posmak deter­mi­nu­je czę­sto­tli­wo­ść jej uży­wa­nia, ale nie pod­da­ję się i pró­bu­ję. Jestem pew­na, że poko­cham ją kie­dyś rów­nie moc­no jak Lila [uśmie­ch].

Na przy­go­to­wy­wa­nie naszy­ch codzien­ny­ch posił­ków mie­wam róż­nie dużo cza­su dla­te­go ten prze­pis uwiel­biam ze wzglę­du na jego pro­sto­tę wła­śnie. Skład­ni­ki prak­tycz­nie zawsze mam w lodów­ce, a kie­dy bra­ku­je np. kur­cza­ka zastę­pu­ję go pie­czar­ka­mi lub szpi­na­kiem.

Zanim jed­nak prze­pis to kil­ka słów o samej komo­sie ryżo­wej czy­li innej nazwie kaszy quinoa.

QUINOA. CO TO JEST?

To kasza nała­do­wa­na zdro­wą ener­gią. Przede wszyst­kim jest źró­dłem wap­nia i łatwo przy­swa­jal­ne­go biał­ka roślin­ne­go, a przy tym jest pro­duk­tem bez­glu­te­no­wym, a więc bez obaw mogą ją jeść oso­by cier­pią­ce na celia­kię. Pole­ca­na jest rów­nież oso­bom z nie­to­le­ran­cją lak­to­zy oraz tym, któ­rzy z róż­ny­ch wzglę­dów nie spo­ży­wa­ją nabia­łu. Opró­cz biał­ka, quinoa zawie­ra mnó­stwo inny­ch, waż­ny­ch dla zdro­wia skład­ni­ków odżyw­czy­ch. Jest boga­tym źró­dłem man­ga­nu, magne­zu, wap­nia, żela­za, mie­dzi i fos­fo­ru. Ze wzglę­du na ogrom w swo­im skła­dzie cen­ny­ch mine­ra­łów, wita­min i anty­ok­sy­dan­tów quinoa zali­cza­na jest do tzw. świa­to­wy­ch super foods. Włą­czo­na na sta­łe do die­ty popra­wia stan skó­ry, wło­sów, paznok­ci i podob­no odmła­dza. Cóż szko­dzi spraw­dzić [uśmie­ch].

Do wybo­ru mamy trzy odmia­ny komo­sy — bia­łą, czar­ną i czer­wo­ną. Nie mam żad­ny­ch pre­fe­ren­cji co do kolo­ru, podob­no bar­dzo wraż­li­we pod­nie­bie­nie jest w sta­nie odróż­nić je sma­ko­wo. Ja naj­czę­ściej kupu­ję mie­szan­kę zia­ren, jed­nak nie z powo­dów sma­ko­wy­ch, ale wizu­al­ny­ch. Być może kie­dyś, jak już osią­gnę level master w przy­go­to­wy­wa­niu kasz, napi­szę o tych sub­tel­ny­ch róż­ni­ca­ch sma­ko­wy­ch.

JAK UGOTOWAĆ KASZĘ QUINOA?

Waż­ną spra­wa jest rów­nież goto­wa­nie komo­sy. Spo­so­bów jest kil­ka, ja jed­nak idę nie­zmien­nie za rada­mi Domi­ni­ki Wój­ciak autor­ki książ­ki Ziar­no, na któ­rej warsz­ta­ta­ch byłam pod­czas Tar­gów Książ­ki Kuli­nar­nej w War­sza­wie w ubie­głym roku. Domi­ni­ka radzi by ziar­na przed dal­szą obrób­ką namo­czyć [min. kil­ka godzin] lub upra­żyć aby je akty­wo­wać czy­li zneu­tra­li­zo­wać chro­nią­cy ziar­na przed stra­wie­niem kwas fitowy/fitynowy. W przy­pad­ku kie­dy tego nie zro­bi­my ziar­na pozo­sta­ną cięż­ko­straw­ne, dłu­żej się będą goto­wa­ły i nie odda­dzą wszyst­ki­ch cen­ny­ch skład­ni­ków. Dla­te­go żeby uzy­skać po ugo­to­wa­niu syp­kie ziar­na uży­wam suchej nie­na­mo­czo­nej komo­sy. Do garn­ka o gru­bym dnie wsy­pu­ję kaszę i pra­żę przez oko­ło 3 minu­ty czę­sto mie­sza­jąc. Pod wpły­wem cie­pła poczu­je­cie przy­jem­ny zapa­ch podob­ny do orze­chów. Upra­żo­ną kaszę zale­wam wrząt­kiem i od razu odce­dzam na sicie. Wsy­pu­ję ponow­nie do garn­ka i zale­wam od razu wrząt­kiem tak by woda się­ga­ła tro­chę wię­cej niż 1 cm nad powierzch­nią kaszy. Doda­ję odro­bi­nę soli i łyżecz­kę ole­ju rze­pa­ko­we­go i gotu­ję na wol­nym ogniu bez przy­kry­cia. W momen­cie kie­dy pra­wie cała woda odpa­ru­je wyłą­czam gaz, przy­kry­wam gar­nek pokryw­ką i odsta­wiam do cał­ko­wi­te­go napęcz­nie­nia zia­ren. Tak ugo­to­wa­ną kaszę łączę z ulu­bio­ny­mi dodat­ka­mi.

QUINOA Z KURCZAKIEM I WARZYWAMI

Potrze­bu­je­sz: kaszę quinoa (ja na trzy por­cje uży­łam 3/4 szklan­ki suro­wy­ch zia­ren), filet z kur­cza­ka, pęczek natki pie­trusz­ki, gar­ść grosz­ku mro­żo­ne­go, pomi­dor­ki kok­taj­lo­we, sól, pie­prz, dwie łyż­ki ole­ju rze­pa­ko­we­go
______
Dzia­łaj: na roz­grza­ną patel­nię wrzuć filet z kur­cza­ka pokro­jo­ny w kost­kę i opie­kaj do zru­mie­nie­nia, odstaw. Ugo­tuj gro­szek w oso­lo­nej wodzie, a kaszę na syp­ko wg prze­pi­su powy­żej. W mię­dzy­cza­sie posie­kaj natkę pie­trusz­ki i prze­krój pomi­dor­ki na połów­ki. Kie­dy wszyst­kie skład­ni­ki są goto­we roz­grzej głę­bo­ką patel­nię i pod­grze­wa­jąc dokład­nie wymie­szaj kaszę z kur­cza­kiem, gosz­kiem i natką pie­trusz­ki, a przed samym poda­niem dodaj pomi­dor­ki.

smacz­ne­go

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *