razem smakuje lepiej | chrupiące bruschetty

Jest lato, gorą­ce, upal­ne i burzo­we momen­ta­mi, kolo­ro­we i pysz­ne. Nie ma powo­du żeby sobie ogra­ni­czać jakie­kol­wiek przy­jem­no­ści z nim (tym latem) zwią­za­ne. Nie ma też powo­du żeby myśleć już o jesie­ni, a co rusz w inter­ne­cie poja­wia się jakaś wzmian­ka, o sierp­nio­wy­ch zwia­stu­na­ch zmia­ny pory roku. Jesień i tak przyj­dzie, a razem z nią tęsk­no­ta za cie­płem, słoń­cem i latem. Dla­cze­go zatem nie wyci­snąć z tego cza­su ile się da?

Lato to sma­ki, mnó­stwo róż­ny­ch sma­ków i jedy­ne cze­go mi teraz szko­da to to, że nie moż­na się nimi nasy­cić na zapas. W let­nie week­en­dy, kie­dy dzień wsta­je zde­cy­do­wa­nie leni­wiej w porów­na­niu z resz­tą tygo­dnia, kie­dy jeste­śmy wszy­scy razem śnia­da­nia sma­ku­ją naj­le­piej choć są pro­ste. Za tymi bru­schet­ta­mi będę tęsk­nić zimą.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *