cisza

Miesz­kam przy ruchli­wej uli­cy i mam trzy cór­ki, któ­re dostar­cza­ją mi wie­lu wra­żeń dźwię­ko­wy­ch i kolo­ry­stycz­ny­ch [uśmie­ch]  dla­te­go w wystro­ju miesz­ka­nia i deko­ra­cja­ch szu­kam ciszy. Żad­ne­go nad­mia­ru. Krzy­kli­wy może być tyl­ko kolor kwia­tów. Tym razem bez­względ­ny spo­kój w posta­ci bie­li i zie­le­ni, a w roli głów­nej kwia­ty dzi­kiej mar­chwi Dau­cus Caro­ta, zerwa­ne po pro­stu przy dro­dze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *