enjoy the simple things in life” i pączki dyniowe

Mamy pro­blem. Mamy pro­blem z umie­jęt­no­ścią doce­nie­nia tego, że jest dobrze. Gene­ral­nie to mamy pro­blem z doce­nia­niem cze­go­kol­wiek. Zakła­da­my sobie, że szczę­ście poczu­je­my dopie­ro wte­dy kie­dy osią­gnie­my coś co sobie zapla­nu­je­my, kie­dy wyda­rzy się coś o czym marzy­my, wej­dzie­my w posia­da­nie tego czy tam­te­go. Wiecz­nie myśli­my, że dobrze to dopie­ro będzie. Obie­ra­my sobie cel, wizu­ali­zu­je­my, obmy­śla­my pla­ny po to żeby kie­dyś poczuć to speł­nie­nie, ten stan eufo­rii lub spo­ko­ju, kie­dy na swo­je miej­sce wsko­czą już wszyst­kie ele­men­ty. W momen­cie kie­dy ten stan osią­ga­my prze­waż­nie w 99% uwa­ża­my, że jed­nak coś jest nie tak, coś nie zagra­ło. Oka­zu­je się, że jed­nak nie mamy moty­li w brzu­chu, fajer­wer­ków czy choć­by zim­ny­ch ogni. Nikt nie odgwiz­dał koń­ca run­dy, po któ­rej miał nastą­pić tak dłu­go ocze­ki­wa­ny stan bło­go­ści, cudow­no­ści, wiecz­nej szczę­śli­wo­ści… hal­lo, co jest gra­ne? Nagle poja­wia się roz­cza­ro­wa­nie, zawód albo oka­zu­je się, że kolej­ny zakręt przed nami, że jesz­cze jesz­cze odro­bi­na i już zła­pie­my Boga za nogi i bły­sną fle­sze. Cią­gle coś. Cią­gle źle. Cią­gle widzi­my bra­ki. Cią­gle to szczę­ście jest na koń­cu tęczy.

Tak trud­no nam sobie uświa­do­mić, że poczu­cie szczę­ścia to suma wie­lu dro­bia­zgów. Żyje­my w prze­ko­na­niu, że dobre życie zale­ży od wszyst­kie­go wokół i nie przyj­mu­je­my do wia­do­mo­ści, że to my sami je two­rzy­my, a to czy i na ile jest dobre wyni­ka z nasze­go podej­ścia. Może­my wiecz­nie cze­kać na coś wiel­kie­go prze­pusz­cza­jąc jed­no­cze­śnie przez pal­ce codzien­no­ść i nigdy się nie docze­kać.

To co? Kawa i pączek dynio­wy na począ­tek?

PĄCZKI DYNIOWE

Potrze­bu­je­sz: 2 szklan­ki mąki, 1/2 szklan­ki cukru, 1 i 1/2 łyżecz­ki prosz­ku do pie­cze­nia, 1/4 łyżecz­ki sody, szczyp­tę soli, 1/2 szklan­ki puree z dyni, 2 jaj­ka, 1/4 szklan­ki mle­ka, łyżecz­kę cyna­mo­nu, łyżecz­kę przy­pra­wy do pier­ni­ka i 1/4 kost­ki roz­to­pio­ne­go masła, dodat­ko­wo: dwie łyż­ki cukru i łyżecz­kę cyna­mo­nu
______
Dzia­łaj: skład­ni­ki suche połą­cz w jed­nym naczy­niu, mokre w dru­gim i połą­cz zawar­to­ść obu dokład­nie mie­sza­jąc łyż­ką lub mik­se­rem. Gdy­by cia­sto oka­za­ło się zbyt gęste dolej kil­ka łyżek mle­ka. Blasz­kę do pie­cze­nia pącz­ków napeł­nij cia­stem i pie­cz 12–15 minut w tem­pe­ra­tu­rze 190 stop­ni. Upie­czo­ne pącz­ki ostu­dź na krat­ce. W młyn­ku do kawy lub w moź­dzie­rzu zmiel lub roze­trzyj cukier z cyna­mo­nem. Pącz­ki skrop odro­bi­ną wody i obta­czaj w słod­kiej posyp­ce.

smacz­ne­go

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *