o chlebie i czułości

Jeśli mia­ła­bym powie­dzieć jak lubię kie­dy pach­nie w naszym domu to pierw­sze co przy­cho­dzi mi na myśl to świe­żość, któ­rą moż­na uzy­skać wyłącz­nie dzię­ki otwar­tym na oścież oknom. Zwłasz­cza wcze­snym poran­kiem bez wzglę­du na porę roku, a teraz kie­dy pta­ki śpie­wa­ją jak sza­lo­ne, a powie­trze jest rześ­kie i takie wil­got­ne od nocy, przy […]

Continue Reading

chleb norweski

Od jakie­goś cza­su szu­kam alter­na­tyw dla skle­po­we­go pie­czy­wa, któ­re mam wra­że­nie jest coraz bar­dziej bez sma­ku. War­to­ści odżyw­cze to jed­na z waż­niej­szych dla mnie kwe­stii, ale to co jem powin­no mi i nam przede wszyst­kim sma­ko­wać. Bo jedze­nie jest przy­jem­no­ścią, ale o tym przy naj­bliż­szej oka­zji [uśmiech]. Ostat­ni chleb wyra­sta­ją­cy w lodów­ce [klik] […]

Continue Reading

chleb

Miło­ści do chle­ba nauczy­łam się w domu Nie mówię tu o chle­bie jako stric­te o jedze­niu, bo bez nie­go wie­le śnia­dań i kola­cji za mną w życiu. Chleb to zawsze będzie dla mnie dom. Kie­dyś ten, w któ­rym rosłam a teraz ten, któ­ry two­rzę. Wypeł­nie­nie go zapa­chem to jak­by zna­mię, któ­re potem nie­sie […]

Continue Reading