cisza

Miesz­kam przy ruchli­wej uli­cy i mam trzy cór­ki, któ­re dostar­cza­ją mi wie­lu wra­żeń dźwię­ko­wych i kolo­ry­stycz­nych [uśmiech]  dla­te­go w wystro­ju miesz­ka­nia i deko­ra­cjach szu­kam ciszy. Żad­ne­go nad­mia­ru. Krzy­kli­wy może być tyl­ko kolor kwia­tów. Tym razem bez­względ­ny spo­kój w posta­ci bie­li i zie­le­ni, a w roli głów­nej kwia­ty dzi­kiej mar­chwi Dau­cus Caro­ta, zerwa­ne po […]

Continue Reading

mama minimalistka

Jutro Dzień Mamy. To chy­ba jed­no z tych naj­pięk­niej­szych umow­nych świąt jakie są obcho­dzo­ne w Pol­sce. Jestem raczej zwo­len­nicz­ką tego, że świę­tem może być każ­dy zwy­kły dzień i zawsze jest powód, oka­zja i chęć do powie­dze­nia dobre­go sło­wa, cału­sa, uści­sku, kwia­tów czy spra­wie­nia przy­jem­no­ści bez tej kon­kret­nej oka­zji. Jed­nak Dzień Mamy jest dla […]

Continue Reading

minimalizm kosmetyczny — dlaczego, co nam służy i co lubię

Uprasz­cza­nie życia i szu­ka­nie w nim prze­strze­ni obję­ło już u mnie wszyst­kie jego sfe­ry. Począw­szy od kuch­ni, przez sza­fy, książ­ki, rze­czy dzie­cię­ce a skoń­czyw­szy na kosme­ty­kach. W zasa­dzie to nie ma obsza­ru, któ­ry był­by dla mnie nie­wy­ko­nal­ny w mini­ma­li­zo­wa­niu jed­nak naj­wię­cej ener­gii wciąż pochła­nia goto­wa­nie i sfe­ra oko­­ło-dzie­­cię­­ca. W kuch­ni cały czas się […]

Continue Reading

Całe życie, Robert Seethaler

… kładł się na ple­cach i spo­glą­dał w roz­gwież­dżo­ne nie­bo. Potem myślał o swo­jej przy­szło­ści, któ­ra roz­po­ście­ra­ła się przed nim tak nie­skoń­cze­nie roz­le­gła, bo wła­śnie nicze­go po niej nie ocze­ki­wał…” Jak nie­sa­mo­wi­cie obce jest nam takie uczu­cie — nie ocze­ki­wać nicze­go, cze­kać co przy­nie­sie życie, nie spie­rać się z nim, nie mieć wyrzu­tów, […]

Continue Reading

może następnym razem

Kolej­ny kubek, butel­ka po soku, wizy­tów­ka, wydru­ko­wa­ny z inter­ne­tu arty­kuł, wstąż­ka, ulot­ka, wazo­nik w krop­ki, książ­ka nie­do­czy­ta­na, koszul­ka roz­miar za mała… upy­chasz do szaf, szu­flad, pude­łek. Odkła­dasz. Zamy­kasz. Zapo­mi­nasz. Jutro się tym zaj­mę, kie­dyś pomy­ślę, będzie na zaś, na kie­dyś, przy­da się. Dziś nie, może następ­nym razem. I tak zbie­rasz, gro­ma­dzisz, odsu­wasz od […]

Continue Reading

minimalnie

Dla­cze­go mini­mal­nie? Powo­dów moż­na szu­kać do woli. Ja mam jeden. Mam o kim w życiu myśleć, o kogo dbać, mam kogo kochać. Nie są to rze­czy. Im mniej mam wokół rze­czy bez któ­rych jeste­śmy w sta­nie się obejść, o któ­re muszę zadbać, zna­leźć im miej­sce, upo­rząd­ko­wać, tym wię­cej cza­su mam dla Kogoś i […]

Continue Reading

żyj i pozwól żyć innym

Kie­dyś prze­czy­ta­łam, że jeśli ktoś jest świa­do­my swo­ich wad, widzi je i chce się z nimi zmie­rzyć to ma duże szan­se zawal­czyć z tema­tem sku­tecz­niej niż w momen­cie kie­dy nie ma tej świa­do­mo­ści, bo łatwiej wal­czy się z prze­ciw­ni­kiem któ­re­go się zna… Czas nowo­rocz­nych posta­no­wień daw­no minął, ale cóż stoi na prze­szko­dzie żeby […]

Continue Reading

na śniadanie jagodzianki

Lato jest tak pro­ste i jed­no­cze­śnie nie­ba­nal­ne w sma­kach jak żaden czas w roku. Wła­śnie te naj­prost­sze są naj­lep­sze i to od nich wariu­ją kub­ki sma­ko­we, a gdzieś w samym środ­ku poja­wia się “szczę­śli­wość”. Dobrze cza­sem wyrwać chwi­lę z poran­ka, na śnia­da­nie. Doło­żyć kawę, kwia­ty i coś do czy­ta­nia; rów­nie dobre­go jak jago­dzian­ki […]

Continue Reading