enjoy the simple things in life” i pączki dyniowe

Mamy pro­blem. Mamy pro­blem z umie­jęt­no­ścią doce­nie­nia tego, że jest dobrze. Gene­ral­nie to mamy pro­blem z doce­nia­niem cze­go­kol­wiek. Zakła­da­my sobie, że szczę­ście poczu­je­my dopie­ro wte­dy kie­dy osią­gnie­my coś co sobie zapla­nu­je­my, kie­dy wyda­rzy się coś o czym marzy­my, wej­dzie­my w posia­da­nie tego czy tam­te­go. Wiecz­nie myśli­my, że dobrze to dopie­ro będzie. Obie­ra­my sobie […]

Continue Reading

nie mam ja to ty też mieć nie będziesz… czyli o budowaniu własnego poczucia wartości na krytyce innych

Ahh jak nas dener­wu­je czy­jeś szczę­ście. Jak iry­tu­je powo­dze­nie. Jak draż­ni nor­mal­ne życie, “samo-roz­­wią­­zu­­ją­­ce” się pro­ble­my, bile­ty na waka­cje, samo­cho­dy, domy, mężo­wie i zdol­ne dzie­ci… Jak bar­dzo chcie­li­by­śmy zna­leźć choć mały man­ka­ment w tej idyl­li, poczuć że to jed­nak my jeste­śmy lep­si, uff szczę­śliw­si. Jakim pra­wem ktoś mógł­by mieć lepiej, lżej, wię­cej? Bez […]

Continue Reading

Całe życie, Robert Seethaler

… kładł się na ple­cach i spo­glą­dał w roz­gwież­dżo­ne nie­bo. Potem myślał o swo­jej przy­szło­ści, któ­ra roz­po­ście­ra­ła się przed nim tak nie­skoń­cze­nie roz­le­gła, bo wła­śnie nicze­go po niej nie ocze­ki­wał…” Jak nie­sa­mo­wi­cie obce jest nam takie uczu­cie — nie ocze­ki­wać nicze­go, cze­kać co przy­nie­sie życie, nie spie­rać się z nim, nie mieć wyrzu­tów, […]

Continue Reading

luksus

Chwi­la ciszy. Zapach kawy. Szmer wody pod prysz­ni­cem. Gład­kość skó­ry. Śmiech. Roz­mo­wa. Gorą­cy obiad. Sze­lest odwra­ca­nej stro­ny w książ­ce. Brzęk monet w port­fe­lu. Zapach poście­li. Świer­got pta­ków. Dotyk. Uzna­je­my, że pew­ne rze­czy w życiu są oczy­wi­ste, że się nam nale­żą, że są ot tak mimo wszyst­ko i zawsze będą. Dopie­ro kie­dy coś oka­zu­je […]

Continue Reading

spokój

Nie­waż­ne ile mamy lat, ile mamy w port­fe­lu, jaki kod pocz­to­wy piszą na koper­cie z rachun­kiem i jak duży ten rachu­nek, czy w lodów­ce jest fran­cu­ski ser czy twa­róg wiej­ski od bab­ci na tar­gu kupio­ny. Nie­waż­ne czy poje­dziesz na waka­cje z lazu­ro­wą wodą i mlecz­nym pia­skiem pod sto­pa­mi czy zosta­niesz na leża­ku w […]

Continue Reading

minimalnie

Dla­cze­go mini­mal­nie? Powo­dów moż­na szu­kać do woli. Ja mam jeden. Mam o kim w życiu myśleć, o kogo dbać, mam kogo kochać. Nie są to rze­czy. Im mniej mam wokół rze­czy bez któ­rych jeste­śmy w sta­nie się obejść, o któ­re muszę zadbać, zna­leźć im miej­sce, upo­rząd­ko­wać, tym wię­cej cza­su mam dla Kogoś i […]

Continue Reading

kocham Cię

Już kil­ka­na­ście lat życie daje mi moż­li­wość mówie­nia kocham Cię Męż­czyź­nie, bez któ­re­go nie wyobra­żam sobie życia. Odkąd jestem mamą mogę mówić te sło­wa jesz­cze czę­ściej. Zapo­mi­nam tyl­ko to doce­niać… bo gdy­by ktoś zabrał mi tę moż­li­wość to była­bym nie­szczę­śli­wym czło­wie­kiem. Ostat­nio zda­łam sobie spra­wę, że kom­bi­na­cję tych dwóch słów wypo­wia­dam co naj­mniej […]

Continue Reading

żyj i pozwól żyć innym

Kie­dyś prze­czy­ta­łam, że jeśli ktoś jest świa­do­my swo­ich wad, widzi je i chce się z nimi zmie­rzyć to ma duże szan­se zawal­czyć z tema­tem sku­tecz­niej niż w momen­cie kie­dy nie ma tej świa­do­mo­ści, bo łatwiej wal­czy się z prze­ciw­ni­kiem któ­re­go się zna… Czas nowo­rocz­nych posta­no­wień daw­no minął, ale cóż stoi na prze­szko­dzie żeby […]

Continue Reading

10 minut

Dla każ­de­go ozna­cza coś inne­go, dla każ­de­go ma inną war­tość. 10 minut. Dla kie­row­cy, któ­ry wra­ca na week­end do domu to pew­nie kil­ka kilo­me­trów bli­żej, dla kobie­ty cze­ka­ją­cej w kolej­ce do leka­rza to pew­nie milion nowych myśli o kon­se­kwen­cjach dia­gno­zy, któ­rą za chwi­lę usły­szy, dla bie­gną­ce­go na pociąg to tyl­ko 10 minut spóź­nie­nia […]

Continue Reading