Buddha Bowl

Tę wypeł­nio­ną po brze­gi miskę roz­ma­ito­ści zoba­czy­łam nie­daw­no u Moni­ki i total­nie pochło­nę­ła mnie myśl o zro­bie­niu takiej. W inter­ne­cie krą­ży mnó­stwo arty­ku­łów na temat kom­po­no­wa­nia takiej Bud­dha Bowl, ale ja rzad­ko kie­dy pod­da­ję się w stu pro­cen­tach takim prze­pi­som, ufam bar­dziej sobie i inspi­ru­ję się. Dla­te­go w prze­pi­sach, któ­re znaj­dzie­cie na blo­gu […]

Continue Reading

popołudniem… drożdżówki ze śliwkami

Moja Sio­stra jest cukier­ni­kiem i mimo tego, że ja kocham piec to rza­dziej to robię ostat­ni­mi cza­sy, bo Ona mnie sku­tecz­nie dopiesz­cza słod­ko­ścia­mi. Jed­nak to co Agniesz­ka pie­cze to taki wyż­szy level [uśmiech], to bar­dzo wysma­ko­wa­ne, ele­ganc­kie wypie­ki, takie po któ­re przy­cho­dzi się w nie­dziel­ne popo­łu­dnie do cukier­ni z dzie­cia­ka­mi, albo wie­czo­rem z […]

Continue Reading

najprostsze ciasto z owocami

No takie jest i nic nie pora­dzę — naj­prost­sze. Zro­bie­nie go to 10 minut + czas pie­cze­nia 35 min. Moż­na je nazy­wać dowol­nie — ple­ne­ro­we, pik­ni­ko­we, domo­we i moż­na też zro­bić z czym się duszy zachce [uśmiech]. Wio­sną z rabar­ba­rem, latem z tru­skaw­ka­mi, wiśnia­mi, mali­na­mi, jeży­na­mi, jago­da­mi, z more­lą, brzo­skwi­nią albo jabł­kiem. Jesie­nią […]

Continue Reading