razem smakuje lepiej | chrupiące bruschetty

Jest lato, gorą­ce, upal­ne i burzo­we momen­ta­mi, kolo­ro­we i pysz­ne. Nie ma powo­du żeby sobie ogra­ni­czać jakie­kol­wiek przy­jem­no­ści z nim (tym latem) zwią­za­ne. Nie ma też powo­du żeby myśleć już o jesie­ni, a co rusz w inter­ne­cie poja­wia się jakaś wzmian­ka, o sierp­nio­wych zwia­stu­nach zmia­ny pory roku. Jesień i tak przyj­dzie, a razem […]

Continue Reading

o chlebie i czułości

Jeśli mia­ła­bym powie­dzieć jak lubię kie­dy pach­nie w naszym domu to pierw­sze co przy­cho­dzi mi na myśl to świe­żość, któ­rą moż­na uzy­skać wyłącz­nie dzię­ki otwar­tym na oścież oknom. Zwłasz­cza wcze­snym poran­kiem bez wzglę­du na porę roku, a teraz kie­dy pta­ki śpie­wa­ją jak sza­lo­ne, a powie­trze jest rześ­kie i takie wil­got­ne od nocy, przy […]

Continue Reading

spokój

Nie­waż­ne ile mamy lat, ile mamy w port­fe­lu, jaki kod pocz­to­wy piszą na koper­cie z rachun­kiem i jak duży ten rachu­nek, czy w lodów­ce jest fran­cu­ski ser czy twa­róg wiej­ski od bab­ci na tar­gu kupio­ny. Nie­waż­ne czy poje­dziesz na waka­cje z lazu­ro­wą wodą i mlecz­nym pia­skiem pod sto­pa­mi czy zosta­niesz na leża­ku w […]

Continue Reading

kocham Cię

Już kil­ka­na­ście lat życie daje mi moż­li­wość mówie­nia kocham Cię Męż­czyź­nie, bez któ­re­go nie wyobra­żam sobie życia. Odkąd jestem mamą mogę mówić te sło­wa jesz­cze czę­ściej. Zapo­mi­nam tyl­ko to doce­niać… bo gdy­by ktoś zabrał mi tę moż­li­wość to była­bym nie­szczę­śli­wym czło­wie­kiem. Ostat­nio zda­łam sobie spra­wę, że kom­bi­na­cję tych dwóch słów wypo­wia­dam co naj­mniej […]

Continue Reading

dawno temu napisane

Napi­sa­ne daw­no temu, zna­le­zio­ne w notat­kach na tele­fo­nie, ani trosz­kę nie stra­ci­ło na aktu­al­no­ści. Jest tyl­ko war­tość doda­na w posta­ci dru­giej pary małych rączek. …czwar­ta rano, zaspa­ne nie­bie­skie śle­pia patrzą na mnie, mała chłod­na rącz­ka smy­ra mnie po ramie­niu i szep­cze – mamo, kamap­kę z dże­mem zlób. tata zwle­ka się z łóż­ka, z […]

Continue Reading

w górach #1 Bacówka nad Wierchomlą

Czy masz lat czte­ry czy sie­dem­dzie­siąt czte­ry, w górach nie ma to zna­cze­nia. Liczy się chęć wędro­wa­nia i sza­cu­nek do gór [czyt. zdro­wy roz­są­dek]. My cho­dzi­my. Dużo i razem. Daw­niej we dwo­je, potem we tro­je a teraz już we czwór­kę. Lili od począt­ku uczy się respek­tu i poko­ry wobec gór. Choć te, któ­re […]

Continue Reading