minimalnie

Dla­cze­go mini­mal­nie? Powo­dów moż­na szu­kać do woli. Ja mam jeden. Mam o kim w życiu myśleć, o kogo dbać, mam kogo kochać. Nie są to rze­czy. Im mniej mam wokół rze­czy bez któ­rych jeste­śmy w sta­nie się obejść, o któ­re muszę zadbać, zna­leźć im miej­sce, upo­rząd­ko­wać, tym wię­cej cza­su mam dla Kogoś i […]

Continue Reading

kocham Cię

Już kil­ka­na­ście lat życie daje mi moż­li­wość mówie­nia kocham Cię Męż­czyź­nie, bez któ­re­go nie wyobra­żam sobie życia. Odkąd jestem mamą mogę mówić te sło­wa jesz­cze czę­ściej. Zapo­mi­nam tyl­ko to doce­niać… bo gdy­by ktoś zabrał mi tę moż­li­wość to była­bym nie­szczę­śli­wym czło­wie­kiem. Ostat­nio zda­łam sobie spra­wę, że kom­bi­na­cję tych dwóch słów wypo­wia­dam co naj­mniej […]

Continue Reading

chleb

Miło­ści do chle­ba nauczy­łam się w domu Nie mówię tu o chle­bie jako stric­te o jedze­niu, bo bez nie­go wie­le śnia­dań i kola­cji za mną w życiu. Chleb to zawsze będzie dla mnie dom. Kie­dyś ten, w któ­rym rosłam a teraz ten, któ­ry two­rzę. Wypeł­nie­nie go zapa­chem to jak­by zna­mię, któ­re potem nie­sie […]

Continue Reading

żyj i pozwól żyć innym

Kie­dyś prze­czy­ta­łam, że jeśli ktoś jest świa­do­my swo­ich wad, widzi je i chce się z nimi zmie­rzyć to ma duże szan­se zawal­czyć z tema­tem sku­tecz­niej niż w momen­cie kie­dy nie ma tej świa­do­mo­ści, bo łatwiej wal­czy się z prze­ciw­ni­kiem któ­re­go się zna… Czas nowo­rocz­nych posta­no­wień daw­no minął, ale cóż stoi na prze­szko­dzie żeby […]

Continue Reading

brownie

Do kawy, do her­ba­ty, na chan­drę, na dobry dzień, po dobrym dniu, na kolej­ny… na bad-hair-day [czy­li pra­wie każ­dy], na uczcze­nie dobrej kre­ski na oku, na koń­czą­ce się per­fu­my, za poskła­da­ne po raz set­ny pudeł­ko kloc­ków i jako rekom­pen­sa­ta za wysy­pa­ne po raz 101. Z uśmie­chem, bez uśmie­chu i po uśmiech… brow­nie. Tak […]

Continue Reading

10 minut

Dla każ­de­go ozna­cza coś inne­go, dla każ­de­go ma inną war­tość. 10 minut. Dla kie­row­cy, któ­ry wra­ca na week­end do domu to pew­nie kil­ka kilo­me­trów bli­żej, dla kobie­ty cze­ka­ją­cej w kolej­ce do leka­rza to pew­nie milion nowych myśli o kon­se­kwen­cjach dia­gno­zy, któ­rą za chwi­lę usły­szy, dla bie­gną­ce­go na pociąg to tyl­ko 10 minut spóź­nie­nia […]

Continue Reading

grzanki z serem, pomidorami i grubo tłuczonym pieprzem

Pro­ste jedze­nie naj­le­piej w duszy gra. Jedz tak jak lubisz. PEŁNOZIARNISTE GRZANKI Z SEREM, POMIDORAMI I GRUBO TŁUCZONYM PIEPRZEM Potrze­bu­jesz: dowol­ne peł­no­ziar­ni­ste pie­czy­wo — buł­kę, cia­ba­tę lub chleb, ulu­bio­ny ser — któ­ry dobrze się topi i przy­pie­ka, pomi­do­ry — kok­taj­lo­we lub rzym­skie, kil­ka zia­ren czar­ne­go pie­przu ______ Dzia­łaj: włącz pie­kar­nik z funk­cją gril­la, […]

Continue Reading

abonent chwilowo niedostępny…

Przy­cho­dzi cza­sem dzień pod wezwa­niem moc­nej kawy i cze­ko­la­dy. Mam wte­dy wra­że­nie, że każ­da ich ilość jest zbyt mała. To taki dzień kie­dy nie zatrzy­mu­ję się żeby spoj­rzeć przez okno na pró­szą­cy śnieg, kie­dy idę przez dom jak hura­gan bo draż­ni każ­dy pyłek i klo­cek i drew­nia­ny pin­gwin. To taki dzień kie­dy roz­sy­pu­ję […]

Continue Reading

dawno temu napisane

Napi­sa­ne daw­no temu, zna­le­zio­ne w notat­kach na tele­fo­nie, ani trosz­kę nie stra­ci­ło na aktu­al­no­ści. Jest tyl­ko war­tość doda­na w posta­ci dru­giej pary małych rączek. …czwar­ta rano, zaspa­ne nie­bie­skie śle­pia patrzą na mnie, mała chłod­na rącz­ka smy­ra mnie po ramie­niu i szep­cze – mamo, kamap­kę z dże­mem zlób. tata zwle­ka się z łóż­ka, z […]

Continue Reading

popołudniem… drożdżówki ze śliwkami

Moja Sio­stra jest cukier­ni­kiem i mimo tego, że ja kocham piec to rza­dziej to robię ostat­ni­mi cza­sy, bo Ona mnie sku­tecz­nie dopiesz­cza słod­ko­ścia­mi. Jed­nak to co Agniesz­ka pie­cze to taki wyż­szy level [uśmiech], to bar­dzo wysma­ko­wa­ne, ele­ganc­kie wypie­ki, takie po któ­re przy­cho­dzi się w nie­dziel­ne popo­łu­dnie do cukier­ni z dzie­cia­ka­mi, albo wie­czo­rem z […]

Continue Reading